33 Kocham to co robię - Zofia Grys


Zofia Grys - licealistka, która poza świetnymi wynikami w nauce, osiągnięciami w konkursach na poziomie wojewódzkim, uczęszcza do szkoły muzycznej. Godzi muzykę z nauką, nigdy nie mówi, że jej się nie chce ani, że nie ma czasu. Angażuje się we wszystko co się da w szkole jak i po za nią i dalej ma czas by utrzymywać kontakt z przyjaciółmi z różnych miast w Polsce. 
.
Moją pasją jest muzyka. Jest to nieodłączny element mojego życia. Słucham muzyki, gram, śpiewam. Moją specjalnością jest fortepian, lecz potrafię także grać na gitarze i skrzypcach. Muzykę kocham za to, że jest przy mnie, gdy inni mnie opuszczają, podnosi na duchu, uspokaja, motywuje, odpręża, a także pozwala mi wyrażać uczucia i wyżywać się artystycznie.

Na co dzień uczę się w Liceum Ogólnokształcącym, po południu uczęszczam na zajęcia do szkoły muzycznej. W wolnym czasie rozwijam swoje zainteresowania, uprawiam sport i spotykam się ze znajomymi.

Nie planuje, by moja praca w przyszłości wiązała się z muzyką, ale na pewno nigdy nie zniknie ona z mojego życia.

Z muzyką mam kontakt praktycznie cały czas – słucham muzyki rano w radiu, w drodze do szkoły z komórki, ze szkolnych głośników, w sklepach i restauracjach. Lecz konkretnie poświęcam 10 godzin na zajęcia w szkole muzycznej, które kształcą mnie
muzycznie, a dodatkowo staram się codziennie ćwiczyć na fortepianie – średnio 10/15 godzin w tygodniu.


Od małego byłam otoczona muzyką i ją lubiłam. Moi rodzice puszczali mi i mojej siostrze utwory swoich ulubionych wykonawców, mama śpiewała, babcia i wujkowie grali na pianinie. 
Znaczącym wydarzeniem było pojawienie się w moim domu pianina. Moja mama dostała je za darmo od swojego szefa (jego córka wyprowadziła się, matka zmarła i instrument nie był już przez nikogo używany). Dodatkowo w tym samym roku w moim mieście przeniesiono Państwową Szkołę Muzyczną do nowego, większego budynku.

Wcześniej niewiele osób w ogóle wiedziało o jej istnieniu. Moi rodzice zdecydowali, że poślą do niej moją siostrę na próbę. Chcieli wykorzystać idealne warunki do nauki, które zaistniały – instrument w domu i darmową, unowocześnioną szkołę. Bardzo podobało mi się, gdy moja siostra grała, często przychodziłam do niej na zajęcia i ponieważ wcześnie nauczyłam się czytać i pisać, nie było problemu, abym już w zerówce rozpoczęła naukę w szkolne muzycznej. Było to też jakby spełnienie marzeń mojej mamy. Zawsze chciała grać na instrumencie, niestety nie miała dogodnych warunków.

Rodzina sprawiła, że poznałam i polubiłam muzykę, lecz pasją do muzyki zarazili mnie nauczyciele ze szkoły muzycznej – głównie moja obecna nauczycielka fortepianu.


Do pracy motywuje mnie wspomniana już nauczycielka fortepianu oraz mama, ale także historie ludzi związanych z muzyką i efekty ich pracy. Moją inspiracją jest Fryderyk Chopin.


Staram się czytać często. Niestety książki, które najczęściej czytam, na które muszę znaleźć czas to lektury szkolne. Lecz gdy mogę to sięgam po książki przygodowe, psychologiczne, motywacyjne, a także poezję. Do moich ulubionych należą książki Reginy Brett, seria Garrego Pottera, "Poczwarka" Doroty Terrakowskiej a ostatnio też "Alibi na szczęście" Anny Ficner-Pgonowskiej.


Nie mam jednego, określonego motta, lecz moje ulubione cytaty to m. in.: „If you can dream it, you can do it” Walta Disney’a oraz “Carpe diem” Horacego.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz